Na wzgórzu nad wąwozem rzeki Pełcznicy, w otoczeniu sudeckich lasów, wznosi się Zamek Książ – jeden z najbardziej imponujących i tajemniczych obiektów w Polsce. Nie jest to tylko kolejny zabytek zamieszkały przez duchy przeszłości. Książ to żywy organizm z wielowiekową historią, nierozwiązanymi zagadkami wojennymi i legendami, które przyciągają tu setki tysięcy odwiedzających rocznie.
Trzecia co do wielkości rezydencja zamkowa w Polsce (po Malborku i Wawelu) zajmuje ponad 50 000 metrów kwadratowych powierzchni i zawiera ponad 400 pomieszczeń. Każde z nich ma swoją historię, a ta historia razem złożona tworzy opowieść o Śląsku, Europie i o ludzkich ambicjach sięgających nieba.
Historia zamku Książ – od średniowiecznej warowni do nazistowskiej kryjówki
Pierwsze umocnienia na tym wzgórzu wzniósł w XIII wieku Bolko I Surowy – śląski książę, który rozumiał, że ten naturalny punkt obronny nad doliną rzeki jest wart każdej inwestycji. Zamek przechodził z rąk do rąk – był własnością Piastów, Habsburgów i wielu śląskich rodów – zanim na początku XVI wieku trafił w posiadanie Hochbergów, z którymi związany jest nierozerwalnie przez ponad 400 lat.
Ród Hochbergów, późniejszych książąt pszczyńskich, był przez wieki jednym z najbogatszych i najbardziej wpływowych rodów Śląska. To oni przekształcili średniowieczną warownię w reprezentacyjną barokowo-neorenesansową rezydencję. Kolejne pokolenia Hochbergów przebudowywały zamek, dodawały skrzydła, wznosiły ogrody tarasowe i wypełniały wnętrza arcydziełami sztuki zjeżdżającymi z całej Europy.
Ostatnim wielkim właścicielem był Hans Heinrich XV von Hochberg, ożeniony z angielską arystokratką Mary Therese Olivią Cornwallis-West, którą historia zna jako Daisy von Pless. Daisy była nie tylko piękna – jej pamiętniki dokumentują życie europejskiej arystokracji na przełomie XIX i XX wieku. Goszczono tu Wilhelma II, Edwarda VII i wielkich tego świata. Zamek tętnił życiem, muzyka rozbrzmiewała w salach balowych, a ogrody wypełniały się gośćmi.
Koniec tej epoki był brutalny. W 1941 roku Hochbergowie zostali wyrzuceni z własnego zamku przez hitlerowskie władze. Nazistowskie Niemcy przejęły Książ i nadały mu nową, mroczną rolę w ramach projektu zwanego Riese.
Projekt Riese – nierozwiązana zagadka historii
Projekt Riese (z niem. Olbrzym) to jedno z największych tajemnic II wojny światowej. W latach 1943-1945 tysiące robotników przymusowych, w tym jeńcy wojenni i więźniowie obozów koncentracyjnych, wykuwało w skale pod Zamkiem Książ i w okolicznych górach rozległy system tuneli i podziemnych komór. Szacuje się, że w całym kompleksie Riese (obejmującym kilka lokalizacji w Górach Sowich i pod Książem) wykuto ponad 9 kilometrów korytarzy i kilkadziesiąt tysięcy metrów sześciennych podziemnych przestrzeni.
Ale po co? To pytanie pozostaje bez jednoznacznej odpowiedzi. Oficjalnie – miało to być podziemne centrum dowodzenia. Nieoficjalnie – hipotezy sięgają od tajnego laboratorium broni V przez schron dla Hitlera po miejsce ukrycia legendarnych skarbów.
Legenda Złotego Pociągu jest najgłośniejszą z tych opowieści. Według relacji naocznych świadków, pod koniec wojny pociąg wyładowany złotem, kosztownościami i dziełami sztuki wjechał do jednego z tuneli w Górach Sowich i już nigdy z niego nie wyjechał. Poszukiwania trwają do dziś. W 2015 roku dwóch mężczyzn twierdziło, że odkryło tunele z pociągiem przy użyciu georadaru. Wywołało to ogólnoświatową sensację, ekspedycja jednak nie potwierdziła odkrycia. Poszukiwania i spekulacje trwają nadal.
Pod samym Zamkiem Książ odkryto trzy kondygnacje korytarzy. Część z nich jest dziś dostępna dla turystów w ramach zorganizowanych wycieczek – i choć wiemy, co zobaczymy, atmosfera podziemnych korytarzy robi niesamowite wrażenie. Stały chłód, echo kroków i niedokończone betonowe ściany mówią więcej o dramacie historii niż niejeden podręcznik.
Daisy von Pless – angielska arystokratka, która pokochała Śląsk
Mary Therese Olivia Cornwallis-West, zwana Daisy, to postać zasługująca na osobną powieść – i kilka takich napisano. Córka angielskiego pułkownika, wychowana w świecie angielskiej arystokracji, w 1891 roku wyszła za Hansa Heinricha XV von Hochberga, stając się księżną Pless i właścicielką jednej z największych śląskich fortun.
Daisy von Pless była kobietą niezwykłą na swoje czasy. Angażowała się w działalność charytatywną, zakładała szpitale polowe podczas I wojny światowej, publicznie krytykowała politykę Wilhelma II (co sprawiło, że stała się persona non grata na cesarskim dworze) i pisała pamiętniki, które są dziś cennym dokumentem epoki.
Jej związek ze Śląskiem i Zamkiem Książ był głęboki i pełen sprzeczności. Kochała ten kraj i tych ludzi, a jednocześnie była obca – Angielką w pruskiej rodzinie arystokratycznej. Przez całe życie balansowała między tymi dwoma światami.
Ostatnie lata życia spędziła w nędzy – wyrzucona z zamku przez własną rodzinę po rozwodzie, potem przez nazistów. Zmarła w 1943 roku w hotelu w Wałbrzychu. Jej pamiętniki – wydane po angielsku jako „What I Left Unsaid” i „Daisy Princess of Pless by Herself” – są dostępne w bibliotekach i dają fascynujący wgląd w świat, który bezpowrotnie minął.
Ogrody tarasowe – perełka ogrodnictwa krajobrazowego
Ogrody tarasowe Zamku Książ to jeden z najpiękniejszych przykładów ogrodnictwa krajobrazowego na Dolnym Śląsku. Rozmieszczone na kilku poziomach stromego wzgórza, połączone kamiennymi schodami i alejami, oferują widoki zarówno na zamek jak i na otaczające wzgórza.
Ogród górny, bezpośrednio przylegający do zamku, zachował najlepiej swój historyczny charakter. Geometryczne kwatery z różami, fontanny, rzeźby i klomby kwiatowe tworzą klasyczną kompozycję w stylu francuskim. Ogród dolny, bardziej swobodny w formie, zbliżony do angielskiego parku krajobrazowego, oferuje długie spacery w cieniu starych drzew.
Wiosną, gdy kwitną magnolię i wiśnie, ogrody są absolutnie bajkowe. Latem kwitną tu setki odmian róż, tworząc zapach, który unosi się daleko poza mury zamku. Jesienią złoto-rude kolory liści tworzą dramatyczne tło dla zamkowych murów.
Komnaty zamkowe – co zobaczyć w środku?
Wnętrza Zamku Książ to kolejne odkrycie. Mimo że wojska sowieckie i powojenny szabrownictwo zniszczyły i wywiozły wiele elementów wyposażenia, to co pozostało i co zostało odrestaurowane, robi ogromne wrażenie.
Sala Maksymiliana na parterze zachowała renesansowe stalle i okazały kominek. Reprezentacyjne komnaty na pierwszym piętrze, gdzie Hochbergowie przyjmowali koronowane głowy Europy, odzyskały część swojej dawnej świetności. Sala Konrada z bogatymi dekoracjami sztukatorskimi i Galeria Wschodnia z widokiem na ogrody są absolutnie warte odwiedzenia.
Na piętrach wyżej mieści się stała ekspozycja historyczna dokumentująca dzieje zamku i rodu Hochbergów, a także kolekcja mebli, tkanin i dzieł sztuki, które udało się zgromadzić i ocalić od rozproszenia.
Stadnina koni lipicańskich – żywa tradycja zamku
Jedną z nieoczekiwanych atrakcji Zamku Książ jest Stadnina Koni w Książu – jedyna w Polsce hodowla koni lipicańskich utrzymana w historycznym miejscu. Konie lipicańskie, rasa kojarzona przede wszystkim z wiedeńską Hiszpańską Szkołą Jazdy, są hodowane tu od XVIII wieku.
Białe, dostojne konie lipicańskie to widok sam w sobie wyjątkowy. Stadnina organizuje pokazy ujeżdżania, przejażdżki bryczką i lekcje jazdy konnej. To wspaniała atrakcja dla całej rodziny, szczególnie dla dzieci zafascynowanych końmi.
Praktyczne informacje – jak zaplanować wizytę w Zamku Książ
Zamek Książ leży 7 km od centrum Wałbrzycha. Samochodem dotrzesz tu z centrum w 15 minut. Autobusem miejskim z wałbrzyskiego dworca – nieco dłużej, ale bez problemu. W sezonie letnim działa kolejka gondolowa z centrum Wałbrzycha do zamku.
Zamek jest otwarty przez cały rok, ale godziny i program zwiedzania zmieniają się sezonowo. Warto wcześniej sprawdzić stronę zamku i zarezerwować bilety, szczególnie na zwiedzanie podziemi – ilość wejść jest ograniczona. Zaplanuj minimum 3-4 godziny na zamek, ogrody i podziemia łącznie. Na miejscu działa restauracja i kawiarnia z regionalną kuchnią. W sklepiku z pamiątkami znajdziesz publikacje o historii zamku, biżuterię inspirowaną historią Daisy i reprodukcje historycznych fotografii.
Zamek Książ to obowiązkowy punkt każdej wizyty na Dolnym Śląsku. Bez niego obraz tego regionu jest po prostu niepełny.
0 komentarzy